Przez ostatni czas moje życie to chaos. Ciągła praca ponad normę i wieczorne obrabianie zdjęć, właściwie nauka programu, bo chodząc jeszcze do szkoły fotograficznej twierdziłam że nauczyciel przedmiotu jest nudny i nie chciałam się skupić na przekazywanej przez niego wiedzy. Dziś mam za swoje.
Przeprowadziłam się w miłe klimatyczne miejsce. Kawalerka w której z powodzeniem stworzyłabym studio fotograficzne spełnia wszystkie moje oczekiwania. Jestem poziom wyżej, a miło na to zapracować gdy od lat mieszkałam w różnych szemranych miejscach ;)
Postać ze zdjęcia to Justin Fuentes, Wenezuelczyk, tancerz, choreograf, twórca, artysta i bomba energetyczna. Jego twórczość możecie obejrzeć na YT
Chociażby z Fair Play Dance Camp z zeszłego roku. Jest naprawdę dobry w tym co robi.
https://www.youtube.com/watch?v=_7NLTXgGiAk
Praca z obcokrajowcami ma jeszcze jedną dużą zaletę - zmusza mnie do używania języka angielskiego ;) Dobrej soboty ludzie.